http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2013/07/quesayummie1.jpg

Czy w Kielcach można zjeść dobrą quesadillę? Część 3 – Yummie

Po fatalnej quesie w Strefie Chili, niezłej (za tę cenę) w Telepizzy przyszła pora na przetestowanie tego dania w restauracji Yummie w kieleckiej Galerii Echo. Do tej pory moje doświadczenia z Yummie to beznadziejny burger, więc nie ukrywam, że szedłem tam jak na ścięcie.

 

Quesadillas mamy do wyboru dwie: wege i z kurczakiem. Oczywiście wybrałem tę drugą. W Kielcach kosztuje 19 zł (w Krakowie 24 zł), a oprócz quesy dostajemy jeszcze do wyboru mix sałat lub frytki. Po około 10 minutach danie wylądowało na moim stoliku. Przyznam bez bicia, że pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne – 4 apetycznie pachnące i wyglądające ćwiartki quesadilli ułożone jedna na drugiej, frytki i osobno podany gęsty jogurt.

 

[singlepic id=1078 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=1079 w=320 h=240 float=]

 

Nie podano żadnego ostrego sosu. Trochę mnie to zmartwiło, ale postanowiłem poczekać z narzekaniem do spróbowania. I okazało się, że ostry sos nie był potrzebny, za to jogurt przydał się jak najbardziej.

 

Wg opisu z menu: chrupiący placek pszenny z kawałkami piersi z kurczaka, papryczkami jalapenio, guacamole, mixem papryk i serem, posypany kolendrą, podany z jogurtem bałkańskim.

 

[singlepic id=1080 w=320 h=240 float=]

 

[singlepic id=1081 w=320 h=240 float=]

 

Placek świetny, dobrze doprawiony i chrupiący z wierzchu. Z wierzchu, bo sposób ułożenia kawałków jeden na drugim sprawił, że dolna część rozmiękła, co utrudniało momentami jedzenie rękami i musiałem sięgać po sztućce. Pierś z kurczaka skrojona w kawałki, soczysta. Jednak smakiem dominującym w tej quesie jest smak papryki. Nie jest to zarzut – ja paprykę uwielbiam i powiem szczerze, że zupełnie mi to nie przeszkadzało. Sera nie było zbyt dużo, nie sklejał środka, gdzieś tam się błąkał na obrzeżach smaku. Za to jalapeno – mistrzostwo. Genialnie zaostrzało smak. Ostrość dania określiłbym na poziomie 5 w skali Spoco Loco. Smarowałem sobie quesę gęstym i kwaskowym jogurtem i byłem szczęśliwy. Frytki okazały się dobrze wysmażone – chrupiące i soczyste jednocześnie.

 

Podsumowując: bardzo miłe zaskoczenie. Quesadilla okazała się  smaczna i ostra, danie obfite i można się nim naprawdę najeść. Do ideału (czyli quesy ze Spoco Loco) jeszcze sporo brakuje, ale mimo wszystko oceniam wizytę pozytywnie . Na minus zapisuję, że placek był pszenny, nie kukurydziany, a sera niezbyt dużo, na plus natomiast wyrazisty smak, ostrość i wielkość dania oraz bardzo dobry jogurt.

 




There are no comments

Add yours