http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/06/att_1402250942735102.jpeg

Cheeseburger Slow Food w ocenie łodzian

Ósmego czerwca roku pańskiego dwa tysiące czternastego odbywał się w Łodzi festiwal ulicznego żarcia na który to ruszyły całe rzesze ludzi spragnionych porządnego kawałka mięcha otulonego bułą i dodatkami. Łódź Street Food Festival z numerkiem trzy, bo tak się to wydarzenie nazywało, odbywało się przy ulicy Piotrkowskiej 217 w godzinach 11-17. Legendy głoszą, że ktoś tam ponoć jadł nawet sałatki.

Wraz z ekipą spotkałem się na terenie festiwalu o godzinie trzynastej. Żar lał się z nieba, tłum oblegał praktycznie wszystkie food trucki, a my chcieliśmy zjeść po tęgim hamburgerze, który zapewni naszym kubkom smakowym istny orgazm i zarazem wprawi duszę w zachwyt. Ponieważ Żorż Ponimirski bardzo ciepło wyrażał się o warszawskim Cheeseburger Slow Food, postanowiłem poprowadzić do nich moją świtę. Trafiliśmy tak genialnie, że akurat zluzowała się kolejka i szybkim susem udało nam się w nią wbić. Przed nami raptem dwie osoby, więc i czekać długo nie trzeba było na złożenie zamówienia. Koniec końców okazało się, że ekipa się trochę rozpierzchła i dołączyli do kolejki, jak ta się zaczęła ponownie rozrastać. Widać, taka karma ;)

20140608_131503 20140608_135139Początkowo wydawało mi się, że wybór na tablicy z menu jest niewielki. Ot zanotowałem samotnego cheeseburgera, frytki i trzy lub cztery boxy zawierające burgera i frytki. Koniec końców takie dobranie menu było doskonałym posunięciem. Wybrali te pozycje, które są popularne, łatwe w przygotowaniu, a do tego okrojenie wyboru sprawiało, że człowiek rzucał okiem na tablicę i już wiedział, co chce. My rzuciliśmy się na Box z numerem dwa zawierający BBQ Becon Cheese. Cena 23 złote.

Oczekiwanie na odbiór burgera było najgorsze. Przez to dobre dziesięć do piętnastu długich minut nasze nozdrza chłonęły przewspaniały zapach skwierczących kotletów wołowych i bekonu, a oczy syciły się mięchem rozłożonym na grillach i skoordynowaną pracą ekipy CSF.

20140608_131728I wreszcie się udało. Wywołano numery 48 i 49. Nasze. Biedna reszta ekipy czekała aż do 56.

Po otworzeniu kartonowego pudełka oznaczonego logo Cheeseburger Slow Food oczom naszym ukazała się potężna buła i sporo grubych frytek. Tych zjadłem kilka, by nie zapychać sobie żołądka przed gwoździem programu, czyli cheeseburgerem.

20140608_133527

Ten prezentował się po prostu wspaniale. Bułka posypana sezamem była chrupiąca, smaczna i dobrze zamknięta na grillu, by nie chłonąć sosu barbecue oraz soczystości warzyw. Te były świeże i stanowiły idealny podkład. Zanotowałem czerwoną cebulę, sałatę, pomidora i pikle nadające nieco ostrości.

Najważniejsze, czyli kotlet wołowy o gramaturze dwustu gramów, był doskonale wypieczony. Mięso soczyste, różowawe w środku rozpływało się w ustach. Doprawienie idealne. Plaster sera, którego w cheeseburgerze zabraknąć nie mogło, pięknie się ciągnał. Bekon chrupiący, przepyszny. Panowie z Cheeseburger Slow Food naprawdę znają się na rzeczy.

Gdy konsumowaliśmy swoje burgery, ludzie w kolejce uśmiechali się patrząc, jak niczym drapieżnicy szarpiemy kotlety i jęczymy przy tym jak nie jedna aktorka z filmu porno. Och, ach cóż za burger! Tak mi na kubki smakowe rób!

20140608_135740 20140608_135841 att_1402250942735102

Podczas gdy my kończyliśmy swoje porcje, dołączyła reszta ekipy, która doczekała się wreszcie swojego zamówienia. Tak patrząc na nich miałem ochotę zjeść kolejnego burgera, lecz niestety żołądek był pełen. Nawet frytek nie dojadłem i do nich też niestety będę musiał się przyczepić. Część z nich była chłodna i wydawała się niedopieczona. Wykryłem to już na początku konsumpcji, zanim przeszedłem do burgera.

Ale, mniejsza o nie. Becon Cheese był pyszny i nic nie zepsuje ogólnego wrażenia. Tu mogę wystawić ekipie Cheeseburger Slow Food szkolne pięć z wielkim plusem. Spisali się świetnie. Szczerze polecam i mam nadzieję, że odwiedzą Łódź jeszcze nie raz, nie dwa. A może to ja wpadnę do nich do stolicy? Pewnie!

Cheeseburgera Slow Food testował Arek Tysiak, dobra dusza z Łodzi.