http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2014/08/IMG_20140829_122439359-1050x589.jpg

Cheese Bacon w Łódzkich Burgerach – jest nieźle, ale może być lepiej.

Od jakiegoś czasu chodziła za mną potrzeba skonsumowania porządnego hamburgera. Starałem się oczywiście ten głód zaspokajać i odwiedzałem sieciówki, ale to jednak nie to. Ponieważ mieszkam rzut beretem od Łodzi, postanowiłem odwiedzić to miasto w poszukiwaniu burgera. Obecnie funkcjonuje tam kilka burgerowi, a Tommy Burger czy B.B. Kings postawili poprzeczkę na tyle wysoko, że byłem ciekaw, czy reszta również za nimi nadąża, bądź może wyznacza jeszcze wyższe standardy. Popytałem po znajomych do kogo warto wpaść i koniec końców wybrałem Łódzkie Burgery, zlokalizowane w strefie OFF na Piotrkowskiej 138/140.

Lokal urządzony jest bardzo przyjemnie, minimalistycznie i w żaden sposób nie mogę się go czepić. Od razu zauważyłem skrzynki po hipsterskiej Fritz Koli czy mini stoisko ze świeżymi sokami. Na ścianie wisi tablica na której wypisano pełne menu wraz ze składowymi każdej pozycji, a także opisano jakiej wołowiny używają do kotletów, skąd pochodzi bułka, a nawet jakich marek mają ketchup i majonez. Bardzo fajna sprawa, bo jest czytelnie, choć od razu rzuca się w oczy, że niestety nie spróbujemy tu autorskich sosów właścicieli przybytku, a po prostu dobrej jakości gotowce. Gdyby ktoś chciał popatrzeć jak powstaje ich hamburger to wystarczy stanąć przy ladzie, gdzie też znajduje się grill.

IMG_20140829_121349972_HDR IMG_20140829_121358971_HDR

Ponieważ nie jadłem śniadania, postanowiłem najeść się na bogatości i wybrałem Cheese Bacon w skład którego wchodzi kotlet wołowy o gramaturze 170 g, ser, bekon, sałata, pomidor, pikle, czerwona cebula, ketchup, majonez, a całość oczywiście podawana w bułce, które według informacji na tablicy, pochodzi od lokalnego dostawcy i jest wypiekana na zamówienie Łódzkich Burgerów. Cena za taką przyjemność to 17 złotych.

Od momentu złożenia zamówienia do otrzymania go, minęło dokładnie dziesięć minut. To bardzo dobry czas szczególnie, że przygotowywano jeszcze cztery buły dla ekipy siedzącej na zewnątrz.

Hamburgera opakowanego w pergamin, otrzymałem w wiklinowym koszyczku w którym też znajdowały się nachos z jakimś sosem. Ugryzłem jednego i zaniechałem dalszej ich konsumpcji. Ot jakiś supermarketowy gotowiec.

IMG_20140829_122354317_HDR

Płynnym ruchem odpakowałem gwiazdę, czyli Cheese Bacon, lecz nie wyciągałem go z pergaminu, który okazał się być idealny do tego typu kanapek. Nic, ale to nic przez niego nie przeciekało, przez co nie było konieczności podkładania serwetek czy innych tam chusteczek.

Na pierwszy rzut oka, burger prezentował się wspaniale. Plaster sera pięknie roztopiony, widać wyraźnie świeże warzywa. Dolna część bułki posmarowana ketchupem, górna majonezem. Bekon znalazłem na serze, zaraz po podniesieniu buły. Mięcho bardzo ładnie uformowane, ładnie wysmażone. Byłem tylko ciekaw, czy kucharz nie zrobił zelówki, bo nie pytał się o stopień wysmażenia.

IMG_20140829_122439359

Pierwszy gryz i coś tu jest nie tak. Heinz! Już wiem dlaczego nie lubię tak tego ketchupu. Zbyt kwaskowy i zbyt wybijający się tu na pierwszy plan. Do tego nie pasowała mi bułka. Owszem, prezentowała się nieźle, ale koniec końców okazała się jakaś taka strasznie sucha i raczej to nie wina kucharza, a po prostu piekarza. Dół znowu bardzo mączasty. Nie pasuje.

IMG_20140829_122650949

Wraz z kolejnymi gryzami, pierwsze kiepskie wrażenie smakowe minęło. Wybił się smak dobrze doprawionej, a przede wszystkim świetnie wysmażonej wołowiny. Była różowawa, soczysta i po prostu smaczna. Ser ciągnął się delikatnie, co stanowiło również przyjemny dla oka efekt. Bekon chrupiący, wyraźnie słonawy, podobnie zresztą jak pikle, nadawał całości nieco ostrzejszego smaku. Sałata, pomidor, czerwona cebula świeże, smaczne.

Po zjedzeniu całości byłem porządnie najedzony i uważam, że w tej cenie to dobry deal. Byłby jednak lepszy, jeśli właściciele opracowaliby własne sosy, co przecież mają najlepsze burgerownie i nie raz się nimi chwalą, a przede wszystkim popracowałbym tu nad bułką. Być może zmiana receptury, bądź piekarni mogłaby tu pomóc. W szkolnej skali ocen wystawiam tutaj cztery z minusem.

Burgera konsumował Arek Tysiak

Łódzkie Burgery na Facebook

Łódzkie Burgery Piotrkowska 138/140, 90-062 Łódź, Poland. MAPA




There are no comments

Add yours