close
Calavera stacjonarnie.

Calavera stacjonarnie.

0udostępnień

Jakiś czas temu napisałem dla Was porównanie dwóch lokali serwujących w Krakowie burrito. Od tego czasu na krakowskim rynku gastronomicznym pojawiły się kolejne dwa lokale oferujące ten przysmak. Ostatnio udało mi się odwiedzić lokal pod marką Calavera. Do tej pory wiedziałem o nich tyle, że oferują prawdziwe meksykańskie jedzenie, a nie obecną w wielu miejscach kuchnię tex-mex, że gotuje u nich prawdziwa meksykanka i że ich quesadilla i guacamole jest naprawdę dobre, bo tylko tyle udało mi się spróbować z ich samochodu podczas zlotu food trucków pod Makro w końcówce zeszłego roku.

Zachciało mi się burrito, postanowiłem więc odwiedzić lokal stacjonarny Calavery, chciałem spróbować, chyba po raz pierwszy czegoś autentycznie meksykańskiego. Szybkie spojrzenie na menu i już wiedziałem, że wybór padnie na burrito z wieprzowiną, cebulą, ziemniakami, marchewką serem i fasolą. Mój kuzyn wybrał burrito z kurczakiem, cebulą, ziemniakami, fasolą i serem. Do obu dobraliśmy najłagodniejszą z dostępnych sals. Pierwsze wrażenie po wejściu do lokalu kilka minut po jego otwarciu jest takie, że Calavera raczej nie cierpi na brak popularności, podczas naszej wizyty tylko jeden stolik był wolny, a warto wspomnieć że było to w okolicach południa.

Po około 10 minutach otrzymujemy swoje zamówienie. Zapakowane w papier pokryty folią aluminiową burrita prezentowały się naprawdę świetnie i były cudownie rumiane z wierzchu. Po pierwszym gryzie uświadomiłem sobie jak różne były wszystkie burrita które jadłem do tej pory w swoim życiu. Tutaj od razu czuć było smak Meksyku, wieprzowina podzielona na włókna i tak miękka jak tylko mogłaby być, do tego nadające pełni i gładkiej konsystencji ziemniaki, cebula i marchewka dodające słodyczy, ciągnący się ser i fasola przypominająca po raz kolejny że mamy do czynienia z meksykańskim jedzeniem. Gdzieś w tle szemrał delikatnie pikantny smak salsy wzbogacony o nieodzowną w meksykańskiej kuchni kolendrę. Gdybym miał miejsce w żołądku, to zjadłbym dwa takie burrita. Udało mi się również ugryźć wersji z kurczakiem, prawie tak samo pyszna, ale mnie zdecydowanie bardziej odpowiadała moja wersja ze świnką.

2 3 4 5 6

Powiedzieć, że mi smakowało to jak nic nie powiedzieć. Powiedzieć, że zjedzenie prawdziwego meksykańskiego jedzenia to kompletnie inne kulinarne doświadczenie, to zdecydowanie za mało. Jeśli macie ochotę poczuć nieco słońca pod skórą i spróbować najlepszego burrito w Krakowie, to sprawdźcie gdzie dzisiaj stacjonuje food truck albo biegnijcie na Biskupią 4/1. To niesamowicie sycące i niewyobrażalnie przyjemne doznanie.

1

Michał Turecki

Ceny:

Burrito rozmiar normal – 13,90 za sztukę

Calavera Mexican Grill – ul. Biskupia 4/1, Kraków

Strona na Facebooku: https://www.facebook.com/calaveragrill/

Miejscówka – poszukiwań kubańskiej kanapki idealnej ciąg dalszy.

Don Sandwich – Adam degustuje chilijskie kanapki

Dodaj komentarz