close
Było dwóch braci, jeden miał jaja, a drugi wręcz przeciwnie, czyli nowe Longery w KFC

Było dwóch braci, jeden miał jaja, a drugi wręcz przeciwnie, czyli nowe Longery w KFC

0udostępnień

Mam takie dziwne wrażenie, że jeśli w przyrodzie coś występuje podwójnie i jest małe, to będą z tym problemy. Albo okazuje się, że tylko jeden z tej pary ma jaja, a drugi jakiś taki nijaki jest.  Teoria może mało oryginalna, ale często się sprawdza.

Na temat Longera w KFC miałem do tej pory zdanie wyrobione. Spróbować i zapomnieć. Ani to dobre, ani nasycające. Ale kiedy na fan page KFC Polska przeczytałem, że Pułkownik wprowadza dwa nowe smaki Longera, postanowiłem jeszcze raz zaryzykować.

Wyskoczyłem do Galerii Korona i zamówiłem oba: Marco i Polo. Każdy z nich kosztuje 3,90 zł.

Marco: 

ta kanapka składa się z pikantnej polędwiczki, sałaty lodowej i sosu greckiego. „Obawiam się Greków, nawet gdy przynoszą dary” mawiał Wergiliusz.  Ja też. Oto jak wygląda Marco w środku:

Bułka – dobra, mięciutka, cieplutka. Sałata – była. Polędwiczka – spora, soczysta i pikantna. To ona dominuje w smaku. Sos … Sosu, jak widać, było tyle co Greków kochających Angelę Merkel. Niby jeszcze na górnej połówce coś na liściach bielało, ale… Ni cholery wyczuć go w smaku się nie dało. Mam wrażenie, że klasyczny Longer jest bardziej wyrazisty.

Polo:

to zupełne przeciwieństwo Marco. To znaczy – wielkość identyczna, ilość składników również. Ale! Ta kanapka jest po prostu smaczna. Ostra, wyrazista i soczysta.
W Polo znajdziemy: pikantną polędwiczkę, sos duński i ogórka konserwowego:
Teraz będę rypać: polędwiczka pokrywa połowę bułki zaledwie. Czemu w Marco była o 1/3 większa? Hę? Ogórka też mogłoby być więcej niż 2 (słownie – DWA) plasterki. Mimo tych niedoróbek zjadłem z przyjemnością, bo dobre było. Serio. Gdyby ta kanapka była wielkości Grandera, kupowałbym ją często.
Podsumowując: Longer Marco – do zapomnienia (kurczak z sałatą na sucho raczej mnie nie porywa). Longer Polo – od czasu do czasu jak najbardziej warto. Na przykład zamiast hot doga. Bo cena podobna, a w smaku naprawdę dobry.
Zgadzasz się z nami? Nie zgadzasz? Masz własną opinię? Skomentuj ten post!
Opinie wulgarne, wyglądające, jak nachalna reklama, reklamy itp. będą usuwane.

Kto się chciał pozbyć świadków?! Czyli zapiekankowy keczup z Wild Bean Café

Burger z grzybami to jest to, czyli powrót Kanapki Szefa Kuchni

5 komentarzy

  1. Longer Polo to wg mnie fatalny wybór , sos duński i ogórek jest spoko do ryby ale do kurczaka nie za bardzo pasuje – nie zjadłem całego , bo był dla mnie aż tak niesmaczny.
    Longer Marco to po prostu to samo co zwykły Longer tylko z sosem który nie ma żadnego smaku , więc jeśli mam już kupować jakąkolwiek z tych kanapek to tylko zwykłego Longera.

  2. Zauważyłem, że ostatnio KFC zmienił nazewnictwo: zamiast stripsów, mówią polędwiczki. Ta zwyczajowa nazwa na ‚gorszą’ część piersi budzi ładne konotacje z najdroższymi kawałkami mięsa u innych zwierząt, ale niestety jest tylko nazwą zwyczajową. Niemniej – ładne zagranie.

Dodaj komentarz