http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/01/P_20160116_182831-1050x788.jpg

Burgery w Magazynie

Od czasu mojej ostatniej recenzji na Street Food Polska minęły już prawie dwa miesiące. Nie, nie wylądowałem w szpitalu po degustacji w Jerry’s Burger, a po prostu nie było okazji wybrać się do Łodzi, by obczaić kolejne miejsca. Ale oto nadeszła sobota 16 stycznia – dzień premiery nowego, limitowanego piwa z Browaru Kormoran, czyli Imperium Prunum w łódzkiej Piwotece Narodowej. Ponieważ piwko wysokoprocentowe, aż żal przywitać je pustym żołądkiem. W komentarzach pod wcześniejszą recką zaproponowano mi lokal o wdzięcznej nazwie Magazyn 82.
Prawdę powiedziawszy, przechodziłem obok niego wiele razy, ale jakoś nie wpadł mi wcześniej w oko, bynajmniej nie myślałem o nim, jako o lokalu serwującym burgery. Cóż, trzeba przetestować.

Wpadłem do nich z wieczora. Główna część knajpy zajęta była przez sporą grupę ludzi. Widać Magazyn 82 cieszy się powodzeniem. Dobra wróżba. Udało mi się znaleźć sympatyczne miejsce we wnęce przy samym barze. Biorę menu do ręki. Drinki, drinki, drinki, łycha, drinki, piwo, drinki, napoje. O! Jest wkładka z jedzonkiem. Ciabatty, sałatki, makarony i mój cel – burgery. Jest ich raptem kilka, a ja jak zwykle porywam się na klasykę w postaci Cheese & Bacon. Opis w menu niezwykle krótki. Ot mamy tu burgera wołowego, bekon, ser cheddar, a do zestawu frytki i surówkę. Nic o świeżych dodatkach, gramaturze mięsa czy sosach. Nic. Zamówiłem, przerzuciłem raz jeszcze menu, broszury z drinkami, by po około 15 minutach mieć przed sobą mój mały wszechświat w centrum którego znalazł się burger. Zacząłem od frytek. Zwykłe, kupne, zrobione na chrupko. Surówka wyglądała na oko, jak Coleslaw. Nawet jej nie tknąłem, bo nie jestem królikiem.

Jpeg

Najważniejszy jest burger. Z wyglądu naprawdę ładny skubaniec. Bułka wysoka, posypana sezamem. W środku ładny krążek wołowy, choć nie znam gramatury, ale na oko 150 gram. Z warzyw klasyka gatunku w postaci pikli, pomidora, sałaty, białej cebuli. Sera mogłoby być zdecydowanie więcej, lecz tragedii też nie ma. Bekonu ze dwa plastry. Sosów brak za to pojawił się majonez i ketchup.

Jpeg Jpeg

Pierwszy gryz. Jest nieźle, a nawet powyżej oczekiwań. Buła maślana, lecz bez tej drażniącej słodyczy, chrupiąca z zewnątrz, miękka w środku. Warzywa smaczne, oczywiście odznaczają się słonawe pikle. Majonez delikatny, słodkawy, ketchup dobrej jakości. Za to gwiazda, kotlet wołowy, niestety zgrillowany na medium well, a o stopień wysmażenia nikt się nie zapytał za co minus. Jest też odrobinę za słony, trzyma jednak fason i czuć dobrze wołowinę. Ser rozpływający się, bekonu mi trochę zabrakło. Nieco miętki i w ogóle się nie wyróżniający się. Kęs drugi, kęs trzeci, fryteczka. Zjadłem, przetarłem facjatę serwetką. Z takim podkładem mogłem śmiało ruszać w bój z Imperialnym Porterem Bałtyckim.

Jpeg

Fajnie, że Łódź rozwija się burgerowo i kolejne knajpy biorą się za nową falę street foodu, dzięki czemu mam jeszcze kilka miejsc do odwiedzenia. Na ten czas burgera z Magazyn 82 oceniam 6/10. Jest nieźle, jest całkiem smacznie i jest potencjał do poprawek. Jeśli stworzą fajne sosy i popracują nad wysmażeniem kotleta oraz jego doprawieniem, spokojnie będę mógł podbić ocenę. Biorąc pod uwagę, że lokal posiada szeroką gamę alkoholi w różnych wariantach, otrzymujemy tutaj fajną miejscówkę, gdzie można usiąść przy burgerze, drineczku i spędzić miło czas ze znajomymi. Warto ich odwiedzić.

Arek Tysiak

Emir’s Magazyn 82 – Food and Bar – Piotrkowska 82, 90-102 Łódź

Facebook: https://www.facebook.com/magazyn82/