http://streetfoodpolska.pl/web/wp-content/uploads/2016/06/IMG_5331-e1467029606263-1050x889.jpg

Bar Que Huong. Naprawdę „najlepsza kuchnia orientalna w Zagłębiu”?

Pojedliśmy ostatnio na Śląsku. Najpierw w food truckach na zlocie w Gliwicach, później kebab z barana, także w Gliwicach. Nocleg mieliśmy w Sosnowcu. Pomyślałem, że to dobra okazja by i tam czegoś uszczknąć, tym bardziej, że około 20 zaczynam zawsze głodnieć, więc zacząłem przeglądać internet. W pobliżu hotelu mieliśmy Bombay Tandoori, ale zdecydowanie nie miałem ochoty na kuchnię indyjską. Lokal „Kurnik” znany z Kuchennych rewolucji był zamknięty. Za BT znaleźliśmy jakiś pub z grillem, ale do kaszanki i piwa także mnie nie ciągnęło. Na szczęście lub nieszczęście tuż przy pubie znalazłem jeszcze taki przybytek:

IMG_5153

To jest to! Chińszczyzna na kolację powinna zaspokoić moje potrzeby. Tym bardziej, że ulotka bombarduje nas informacją, że jest tam „najlepsza kuchnia orientalna w Zagłębiu”. Wcześniej jednak czekała nas wycieczka do położonego po drugiej stronie ulicy kompleksu handlowego po gotówkę z bankomatu, ponieważ lokal nie obsługuje kart płatniczych. Nic to, spacerek przed jedzeniem dobrze nam zrobi, pomyślałem. Po wypłaceniu gotówki wróciliśmy do Baru Que Huong pełni optymizmu i nadziei na smaczne zakończenie intensywnego dnia. Zaskoczyła nas nieco pustka w lokalu, w końcu w piątek wieczorem spodziewałem się, że idący na weekendowy melanż będą jednak dbali o podkładkę. Jednak zarówno w Bombay Tandoori jak i w pubie obok siedziało raptem po kilka osób, więc pomyślałem, że może po prostu okolica należy do tych bardzo spokojnych.

IMG_5154 IMG_5155

Menu dość rozbudowane, jak to to w tego typu miejscach, ale nieprzesadnie (menu jak zwykle wrzucam w dużej rozdzielczości, otwierajcie w osobnym oknie/zakładce):

IMG_5455 IMG_5456 IMG_5457 IMG_5458 IMG_5459

Zaczynamy od sajgonek (2 sztuki z surówką – 6 zł) oraz zupy z krewetkami (7.50 zł). Sajgonki jak sajgonki – jadałem lepsze, jadałem gorsze. Niczym nie zaskoczyły, niczym nie uwiodły, ot klasyczna przekąska.

IMG_5156 IMG_5157 IMG_5161

Zupa faktycznie zawierała krewetki w ilości sztuk 6. Typowo kiślowa, nieźle doprawiona, podostrzyłem nieco sosem chili. Szału nie było, klasyczna zupa z „chińczyka”, plus za ilość krewetek, bo zwykle w tej cenie albo dostaniemy najmniejsze, albo będzie ich mniej.

IMG_5158 IMG_5160Pora na dania główne. Krewetki w cieście sezamowym (16 zł) usmażone poprawnie. Ciasto znane z tego typu przybytków, posypane ziarnami sezamu, ale nieprzesadnie. Chrupiące, nie nasiąknięte tłuszczem. Krewetki duże i soczyste. W zestawie także ryż i surówka.

IMG_5162 IMG_5332

Na koniec kaczka QUE HUONG (18 zł), co w tym miejscu oznacza kaczkę na gorącym półmisku z warzywami:

IMG_5163 IMG_5165 IMG_5167

Mięsa dużo, warzyw mniej (i dobrze, to kaczka jest bohaterem). Kaczka soczysta, doprawiona, ale znowu danie tylko poprawne. Niczym nie zaskoczyła. Danie sycące, smaczne, ale nie porywające.

Podsumowując: nie znając innych azjatyckich lokali w Zagłębiu, nie wiem czy Que Huong to faktycznie „najlepsza kuchnia orientalna w Zagłębiu”. Nie było źle, ale nie było też uniesień i w sumie żadne danie nie zapadło nam w pamięć. Krótko mówiąc – „chińczyk” jakich wiele. Można zjeść tanio i bezpiecznie.

Ponieważ planujemy w wakacje wrócić na Śląsk na kilka dni, podpowiedzcie w komentarzach, gdzie Waszym zdaniem warto wpaść. Kuchnia dowolna – chętnie zjemy dobre pierogi, kebab czy burgera. Nie pogardzimy dobrą pizzą czy udonem lub ramenem. Liczę na Wasze rekomendacje, planujemy minimum 3 dni, więc postaramy się jak najwięcej zjeść.

Bar Que Huongulica Partyzantów 3, Sosnowiec